Compa, grupowe randki w Japonii

„Compa” lub też znane pod nazwą „gokon” to nic innego jak japońska wersja randek grupowych, które są niejako japońskim sposobem na poradzenie sobie z problemem znalezienia drugiej połówki. Pomysł grupowych randek dla zachodniej kultury nie jest niczym nowym, ale jako to często bywa w przypadku Japończyków, w ich społeczeństwie compa nabrały pewnego specyficznego znaczenia i formy.
To, co najbardziej różni europejskie pojęcie grupowych randek od ich japońskiego odpowiednika to fakt, że Japończycy stworzyli na ich potrzeby właściwie całą etykietę. Klasyczne japońskie randki grupowe mają ściśle ustalony porządek i własne reguły.
Tradycyjnie podczas japońskiego compa kilka osób spotyka się najczęściej restauracji lub podobnym miejscu, gdzie można głośniej porozmawiać i pić alkohol, z czego każdy zaprasza jeszcze 3 lub 4 swoich znajomych. Zgodnie z przyjętą konwencją przy stole siada się tak, aby nie siedzieć bezpośrednio koło swoich znajomych, tylko mieć możliwość porozmawiania z kimś obcym. Ponadto siada na przemian kobieta z mężczyzną. Po pierwszym toaście każdy przedstawia się, mówiąc gdzie pracuje, co robi na co dzień i czym się interesuje. Właściwie wymienia się wszystkie informacje, które mogą mieć towarzyskie znaczenie. Może się to wydawać dość sztywną formą, jednak dla Japończyków nie ma w tym nic dziwnego. Po oficjalnym przedstawieniu się można przejść do rozmów.
Częstym elementem takich grupowych randek w japońskim wydaniu są tak zwane zabawy, które rządzą się również swoim wewnętrznym protokołem. Jest to na przykład zabawa w osamę, czyli króla wybranego spośród uczestników, który wydaje pozostałym rozkazy. Oczywiście zabawa odbywa się przy alkoholu, który w przypadku Japończyków jest dobrym pretekstem dla wytłumaczenia się ze wszystkich popełnianiach w trakcie spożywania gaf.
Gokon cieszą się ogromną popularnością w Japonii. Co ciekawe- taka forma zabawy jest wspierana przez rząd japoński, który sponsoruje weekendowe zabawy compa w całym kraju. Forma gokon ma być sposobem na ratunek malejącej populacji japońskiej. W naszych oczach może się to wydawać kolejnym japońskim dziwactwem, choć o całkiem pozytywnym wydźwięku.

Comments are closed.